Stylizacje

NO TO RURA, CZYLI W CZYM SIĘ BAWIĆ W KARNAWALE

W muzyce tradycyjnej, gdy zabawa się rozkręca, aby jeszcze bardziej podkręcić atmosferę nieraz krzyczy się hasło „Rura!”. Oznacza to, że tancerze nawiązują pewien dialog z przygrywającą kapelą. I temperatura potańcówki staje się gorętsza. A karnawał jest właśnie takim czasem: gorącym od radosnej zabawy, pełnym psot, namiętności i wszelakich imprez. Wiele osób przywdziewa wówczas stylizacje barwne, świecące, połyskujące, tak, by wyróżnić się z tłumu biesiadników. Już od jakiegoś czasu możemy zauważyć powrót mody z lat 70. i 80. Kiedy to na czasie były cekiny, zwierzęce printy, na dyskotekach królowały kolory i ruchy w stylu Johna Travolty. Także Dziadówy w swoich stylizacjach świecą blaskiem. Magda – ciut jakby bardziej stonowana, w czarnym golfie (niczym francuska egzystencjalistka), a jednak w srebrnych cekinach. Co nadaje całości wyważony charakter glamour. Ania natomiast pojechała po całości: mieniące kolorowe cekiny i wężowe buty. Jakby tandetnie? Ale czemu w karnawale nie zaszaleć?

Ania ma na sobie: koszulka – Sinsay (stara kolekcja), spódnica – H&M (sprzed kilku lat), buty – Bershka (przecena)

Fot. Magda Wysocka
Fot. Magda Wysocka
Fot. Magda Wysocka
Fot. Magda Wysocka
Fot. Magda Wysocka
Fot. Magda Wysocka

Magda ma na sobie: golf – Tesco, spódnica – second-hand, buty – butik Ostrołęka

Fot. Ania Kulikowska
Fot. Ania Kulikowska
Fot. Ania Kulikowska
Fot. Ania Kulikowska
Fot. Ania Kulikowska
Fot. Ania Kulikowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Follow by Email
Facebook
Instagram