Przemyślenia Stylizacje

MY, KOBIETY

W ostatnią niedzielę spędziłyśmy cudowne popołudnie w Białostockim Ośrodku Kultury. Oglądałyśmy filmy podlaskich twórców, którzy zrealizowali je na warsztatach w ramach akcji Filmowe Podlasie Edukuje.

Jeszcze do niedawna takie wyjście na wydarzenie kulturalne było weekedową normą. Obecnie, w pandemicznych czasach, jest spotkaniem wyjątkowym. Tym bardziej świętowałyśmy, gdyż pierwszy raz zaistniałyśmy publicznie jako Dziadówy – nasza Magda przygotowywała kostiumy do przejmującego filmu „Domu mój” w reżyserii Julii Sacharczuk, który miał wówczas swoją premierę. Było to nowe i ubogacające doświadczenie. Rozmowy z twórcami,wrażenia z realizacji przedsięwzięć i podlaskie opowieści w obrazach sprawiły, że wywiązał się naprawdę magiczny klimat. Więcej o filmach możecie przeczytać na portalu bialystokonline.pl w dziale Kultura i rozrywka, gdzie została opublikowana Ani relacja z wydarzenia.

Od lewej: Joanna Rafalska, Magdalena Wysocka, Joanna Zubrycka, Julia Sacharczuk,
Piotr Dylewski

Lubimy się stroić – to już wiecie. A raczej lubimy dobrze czuć się ze sobą. Lubimy wyglądać różnie, w zależności od samopoczucia i potrzeb. Przy tym nie raz słyszałyśmy: „A Ty co się tak wystroiłaś?”, „Co tak elegancko?”. Jakby trzeba było być ciągle pośrodku: nie w łachach, ale też niezbyt wytwornie. Nie można ani za mało, ani za bardzo. To oczywiste, że seksownie też nie, bo to już pewnie zdzira. Dużo tych wytycznych, taki nieoficjalny zbiór zasad poprawnego ubioru.

Miłości do ubrań też należy się wstydzić, bo to próżne i nie ma nic wspólnego z mądrością. A jak wystrojona, to na pewno głupia. Bo przecież dbanie o wygląd zewnętrzny odbiera intelekt. Inteligencja i moda nie idą w parze. A jak mało się mówi o tym, że za pomocą ubrań możemy wyzwalać swoją kreatywność i potrzebę wyrażenia siebie. Że moda to kawał dobrej sztuki, którą tworzą artyści i wizjonerzy, którzy za jej pomocą przekazują światu ważny komunikat albo w ten sposób wyzwalają swoje emocje. Nie ma nic złego w uwielbieniu piękna i posiadaniu poczucia estetyki, które pielęgnujemy w sobie. Wyśmiewanie ludzi, dla których strój jest ważny, jest krzywdzące, a wręcz przemocowe. Nie róbmy tego nikomu – ani sobie, ani innym.

W naszych stylizacjach postawiłyśmy na ponadczasowe wzory i kolory. Połączenia czerni i bieli nie trzeba nikomu przedstawiać, grochy oraz zwierzęce wzory również nigdy nie wychodzą z mody. A ich połączenie tworzy modową śmietankę wybuchową.

Ania w białej bluzce w grochy z falbanami, która optycznie poszerza ramiona i tworzy bardzo ciekawy efekt budowania na nowo sylwetki – w połączeniu z rurkami, które wciąż nosimy, pamiętając o luźniejszej górze. Do tego kozaki na obcasie z szeroką cholewką i torebka z wytłaczanym wzorem krokodylej skóry.

Magda w swetrze w zebrę w połączeniu z czarną spódnicą w grochy – mamy tu ciekawy clash print, czyli połączenie pozornie do siebie nie pasujących wzorów. Nie bójmy się takich zestawień! Kozaki z szeroką cholewką i obcasem typu kaczuszka. Fioletowa mini torebka dla przełamania kolorem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Follow by Email
Facebook
Instagram