Inspiracje Przemyślenia Stylizacje

SESJA GARAŻOWA

„Przeminęły niepostrzeżenie, wyprowadziły się i nigdy nie powróciły do mojego pokoju. Pluszowe misie w parze z lalkami. Uciekły na strych. Dlaczego? Dlaczego, pytam, nie mogły posiedzieć, poczekać na półkach, cieszyć oczy jeszcze przez kilka ładnych lat? Przed czym uciekły? Przede mną…? Przed dorosłością…?Jak tak, nie chcę być dorosła, nie chcę wkraczać w progi ciemnego, złowieszczego pokoju, w którego kątach czają się zmory, upiory, cierpienia. Buntuję się przeciwko takiemu porządkowi świata! Czemu nikt nie pytał mnie, czy chcę dorosnąć?! Nie chcę, boję się. Boję się tego wielkiego świata, w którym nie ma miejsca na uczucia, marzenia, fantazje, w którym liczą się tylko pieniądze, pogoń za karierą. Chcę pozostać w małym, kolorowym, przytulnym pokoju dziecka, chować się wśród „pluszaków”, lalek. Chcę być wolna od trosk, a jedynym moim zmartwieniem niech będzie to, że miś Kajtek pokłócił się z Barbie…

Nieraz pnę się ciemnymi schodami na strych, aby popatrzeć na starych przyjaciół. Przychodzi mi wtedy nieodparta chęć wzięcia jednego z nich. Schodzę wtedy z misiem po ciemku, po kryjomu, aby nikt nie widział. Idę spać. Z misiem. Na przekór całemu światu…”

Tak oto Ania dawno temu opisywała swoje dzieciństwo. Utracone.

Zazwyczaj czas ten kojarzy nam się nostalgicznie, z pewną beztroską, z prostotą, ciepłem. Co jednak, gdy dzieciństwo kończy się zbyt szybko?

Ania i Magda mają doświadczenie trudów z czasów dziecięcych. Owszem, był czas na zabawę, wygłupy, łażenie po drzewach, chowanie się przed rówieśnikami, wreszcie chodzenie po osiedlu, wieszanie się na trzepakach czy zapuszczanie się w głąb alejek garaży… Jednak było w tym czasie wiele cieni także.

Dziś staramy się korzystać z zasobów, z pewnego piętna, odciśniętego na naszych psyche. To daje na pewno mądrość i autorefleksję. Umiemy spojrzeć na siebie z dystansu, odnajdując zagubione gdzieś w nas małe, beztroskie dziewczynki. Dając także swoim dzieciom to, czego same nie miałyśmy.

Nasza garażowa sesja to pomysł Joanny. Ubrałyśmy się w hot sukienki, przywdziałyśmy glamour buty. I wiecie? Obudziły się w nas królowe życia i panie pewne swojego piękna!

Fot. Joanna Krukowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Follow by Email
Facebook
Instagram